Fot. Danuta Stefanko
Święta Bożego Narodzenia są okresem, gdy świat się zatrzymuje, a ludzie, mimo codziennego zabiegania i rutyny, odnajdują chwilę, żeby wspólnie spędzić czas. Jedną z najpiękniejszych tradycji świątecznych jest kolędowanie, gdy w gronie bliskich i przyjaciół wielbimy Boga za dar Wcielenia i cieszymy się Jego obecnością. Toteż Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego tradycyjnie zorganizowało spotkanie, które w tym roku zgromadziło kolędników z Iwano-Frankiwska, Tłumacza, Kałusza i Doliny w Pałacu Potockich.
„Przyjechaliśmy tutaj z uczniami Sobotnio-Niedzielnej Szkoły Języka Polskiego, żeby odczuć duch przedświąteczny, zapalić się tym światłem i kolędowaniem. Wspaniała atmosfera. Trzeba podtrzymywać te tradycje. Kiedy zjeżdżamy się na Wigilię, spotykamy się na Boże Narodzenie, zbieramy się całą rodziną, kolędujemy, chodzimy od domu do domu, dzielimy się opłatkiem, składamy sobie życzenia – to daje nadzieję na dobrą przyszłość. To są Święta jedności rodzinnej” – powiedziała Nadzieja Rohiw, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego w Kałuszu.
Kolędy i pastorałki są od wieków obecne w polskiej kulturze. Te utwory zachwycają bogactwem melodii i głębią treści, niosą w sobie ciepło rodzinnych Świąt, radość z narodzenia Chrystusa oraz piękno tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Spotkanie stało się okazją do umocnienia więzi między młodymi ludźmi i seniorami oraz poczucia jedności wokół polskich tradycji. Wybrzmiały znane kolędy, których historia sięga XVIII wieku, oraz utwory współczesne.

Fot. Danuta Stefanko
„Przyszłam ze studentkami, które będą miały kurs folkloru. Mogą zobaczyć i dotknąć to dziedzictwo kulturowe. Kolędowanie jest otwarciem serca i duszy na to, co wieczne. Jestem wzruszona, bo ta tradycja trwa od pokoleń. To czas, kiedy przypominamy sobie, że Bóg jest z nami. Kolędowanie jest połączeniem zwykłego człowieka z Bogiem, z Niebiosami” – mówiła dr Ołena Pełechata z Katedry Języków Słowiańskich Karpackiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Stefanyka.
Przedstawienia zespołów z Iwano-Frankiwska i obwodu przypomniały o bogactwie tradycji świątecznych. Goście dzielili się opłatkiem i składali sobie życzenia. Muzyka, śpiew i wspólne przeżywanie tych chwil sprawiły, że spotkanie pozostanie w pamięci jako czas pełen światła i radości. Dla starszego pokolenia, dzięki któremu wiara przetrwała, była to również chwila powrotu do wspomnień z obchodów Bożego Narodzenia w dzieciństwie i młodości.
„Kiedyś u mnie w domu cała podłoga była wyścielona słomą, tak jak w żłóbku, gdy się urodził malutki Jezus. Pamiętam, że spałam pod choinką, na babci kożuszku, żeby było cieplej. W kącie stała szopka. Ojciec sprowadził taką piękną malowaną z Krakowa. Śpiewaliśmy z mamą jej ulubioną kolędę „Lulajże Jezuniu”. Zawsze był radosny i świąteczny nastrój. Niektóre tradycje udało się zachować do dziś” – opowiedziała Teresa Szyjan z Chóru Echo Stanisławowa.
Jasełka w wykonaniu dzieci i młodzieży oraz teksty kolęd zachęcały do głębokiej refleksji nad tym, że Bóg stał się człowiekiem. Chciał być w naszych troskach, doświadczyć naszej codzienności. Tajemnica, która dokonała się w stajence betlejemskiej, stała się zwieńczeniem Bożej miłości do ludzi, gdyż sam Twórca chciał przebywać wśród swego stworzenia. Ten czas jest wyjątkową skarbnicą jedności, harmonii, życzliwości, miłości, wiary i nadziei na pokój.
Tekst: Danuta Stefanko
Zdjęcia: Danuta Stefanko
