Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Święto Objawienia Pańskiego, powszechnie nazywane świętem Trzech Króli, należy do najdawniejszych uroczystości w tradycji chrześcijańskiej. Współcześnie obchody tego dnia obejmują przede wszystkim udział w mszy świętej, podczas której poświęca się mirrę oraz kredę, a przestrzeń publiczna miast i wsi wypełnia się barwnymi orszakami Trzech Króli. W przeszłości jednak w Polsce święto to miało nieco inny charakter. Między innymi obdarowywano się szczodrakami i wybierano migdałowego króla.

Uroczystość przypadająca 6 stycznia obchodzona jest przez Kościół od III wieku i stanowi zwieńczenie cyklu uroczystości związanych z narodzeniem Jezusa Chrystusa. Zgodnie z tradycją chrześcijańską Trzej Mędrcy ze Wschodu – Kacper, Melchior i Baltazar – podążali za Gwiazdą Betlejemską, aby dotrzeć do miejsca narodzin Zbawiciela. Oddając mu pokłon, uznali Jego boską naturę i złożyli dary: złoto, mirrę oraz kadzidło.

Każdy z tych darów posiada głęboką symbolikę. Złoto oznacza królewską godność Chrystusa, mirra odnosi się do spełnienia mesjańskich proroctw oraz zapowiada Jego mękę i śmierć, natomiast kadzidło symbolizuje godność kapłańską. Sam gest hołdu i ofiarowania darów wyraża wiarę w Chrystusa jako prawdziwego człowieka (mirra), prawdziwego Boga (kadzidło) i prawdziwego króla (złoto).

Początkowo pierwsi chrześcijanie obchodzili w tym dniu Boże Narodzenie. Zwyczaj ten przetrwał do dziś wśród wspólnot chrześcijaństwa wschodniego, takich jak prawosławni. Dopiero pod koniec IV wieku w Kościele Powszechnym wprowadzono rozdział tych uroczystości, ustanawiając Boże Narodzenie na 25 grudnia, a święto Objawienia Pańskiego na 6 stycznia.

Wigilia Objawienia Pańskiego

W przeddzień święta Trzech Króli istniał zwyczaj wygaszania starego ognia w domowych paleniskach. Nowy ogień rozpalano dopiero 6 stycznia, korzystając z płomienia pochodzącego ze świec zapalanych przez kapłana podczas mszy świętej. Wierzono, że przynoszenie do domu innego ognia mogło sprowadzić nieszczęścia, a nawet grozić pożarem gospodarstwa.

Fot. domena publiczna

Dawniej w wigilię tego święta młode panny odwiedzały domy potencjalnych kandydatów na mężów. Wspólnie śpiewano kolędy, a następnie mieszkańcy wsi i miast spotykali się, by razem oczekiwać nadejścia uroczystości Objawienia Pańskiego.

Na Kurpiach, Warmii i Mazurach w tym dniu, a także przed Nowym Rokiem, pieczono figurki zwierząt z ciasta oraz tzw. nowe latka – zwierzęce kształty umieszczone na okręgu. Dzieci otrzymywały je w prezencie, a następnie zawieszano je obok świętych obrazów jako symbol szczęścia i dobrobytu.

6 stycznia – dzień obfitości

W dawnej Polsce z tym świętem wiązało się wiele obrzędów. Dzień Trzech Króli zamykał okres dwunastu szczodrych dni, dlatego był czasem odwiedzin, wspólnych poczęstunków oraz obdarowywania się drobnymi prezentami. Po domach chodzili kolędnicy – z gwiazdą, szopką, grupy Herodów, maszkary zwierzęce, takie jak turoń, koza czy konik, a także chłopcy przebrani za Trzech Króli. Ich stroje bywały bogato zdobione, czasem wykonane ze starych, zniszczonych kap i ornatów wypożyczanych z kościelnych zakrystii. Kolędnicy składali życzenia gospodarzom i prosili o datki.

Na pamiątkę darów złożonych przez Mędrców Dzieciątku Jezus polscy królowie obdarowywali tego dnia swoich dworzan, a drobniejsze podarunki trafiały również do służby. W zamożnych rodzinach wymieniano się prezentami między krewnymi. Dzieci, zarówno na wsi, jak i w miastach, otrzymywały czerwone jabłka i orzechy, które miały zapewnić im zdrowie i mocne zęby. Nikt nie był pomijany – wszędzie hojnie częstowano jedzeniem oraz rozdawano jałmużnę. Kolędników goszczono obficie, obdarowując ich pieczonymi bułkami i pierogami zwanymi szczodrakami.

Migdałowy król

W miastach oraz na dworach szlacheckich popularna była zabawa polegająca na wyborze migdałowego króla. Zwyczaj ten, znany wcześniej w krajach Europy Zachodniej, takich jak Francja czy Anglia, z czasem przyjął się także w Polsce. Do zabawy wykorzystywano specjalne wypieki – pierniki lub słodkie rożki – w jednym z których ukrywano migdał. Osoba, która na niego trafiła, zostawała migdałowym królem. W podobny sposób wybierano również migdałową królową.

Fot. Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie

Wybrana para zajmowała honorowe miejsca przy stole, ale ich rolą było także zabawianie gości. Szczególnie migdałowy król odpowiadał za organizowanie tańców i gier towarzyskich. Niejednokrotnie tytuły te zachowywano aż do zakończenia karnawału.

Zwyczaj znakowania domów

Współcześnie święto Trzech Króli ma głównie charakter religijny. Podczas mszy świętych poświęca się kredę i mirrę, czyli wonną żywicę. Jeszcze do niedawna, zwłaszcza na południu Polski i na terenach wiejskich, święcono również drobne ozdoby, np. skromną biżuterię, wierząc, że przyniosą one szczęście i dostatek.

Poświęconą kredą na drzwiach domów zapisuje się litery „C+M+B” lub „K+M+B” wraz z bieżącym rokiem. Pierwsza forma odnosi się do łacińskiego wezwania Christus mansionem benedicat, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Druga wywodzi się z tradycji średniowiecznej i nawiązuje do imion Trzech Mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Z biegiem lat litera „C” zaczęła być zastępowana przez „K”. Sam zwyczaj oznaczania domów ma swoje korzenie w Starym Testamencie, w opisie dziesięciu plag egipskich, kiedy to Izraelici znakowali drzwi swoich domów krwią baranka, aby uchronić się przed karą. Do dziś praktykuje się również okadzanie domów poświęconym kadzidłem, co ma zapewnić ochronę przed chorobami i nieszczęściami.

Orszak Trzech Króli

Obecnie w Polsce nie kultywuje się tak wielu różnorodnych tradycji i zwyczajów, jakie kiedyś przestrzegano z okazji Trzech Króli. Warto tu wspomnieć, że w wyniku działań władz komunistycznych przez okres 50 lat 6 stycznia przestał był dniem świątecznym i wolnym od pracy. Stał się nim ponownie od 2011 roku.

Chociaż nie wraca się do dawnych tradycji celebrowania Trzech Króli, to z pewnością można przyznać, że ukształtował się nowy zwyczaj obchodów tego święta tj. uczestnictwo w Orszaku Trzech Króli. W wielu miejscowościach w kraju, ale i na świecie, w tym też w Ukrainie (Mościska), organizowana jest uliczna parada dzieci i dorosłych przebranych za postacie z jasełek m.in. aniołów, pasterzy, królów. Pozostali zaś uczestnicy pochodu wkładają na głowy papierowe korony. Orszak Trzech Króli jest ogromnym wydarzeniem, w którym bierze udział kilka milionów Polaków, jak również coraz więcej nowych miejscowości przyłącza się do tej inicjatywy i organizuje te uliczne jasełka dla swoich mieszkańców.

Tekst: Artur Lipert

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Up