Parowóz towarowy serii Ty23, jeden z symboli rozwoju polskiego kolejnictwa w okresie międzywojennym (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Pociąg z Warszawy do Przemyśla, nocny skład do Lwowa, wagony towarowe przekraczające granicę. Dla pasażera kolej jest dziś przede wszystkim sposobem na dotarcie z punktu A do punktu B. Ale dokładnie sto lat temu kolej miała dla Polski znacznie większe znaczenie.
24 września 1926 roku powołano przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Był to jeden z elementów porządkowania państwa, które zaledwie osiem lat wcześniej odzyskało niepodległość.
Trzy zabory, trzy różne koleje
Kiedy Polska wróciła na mapę Europy w 1918 roku, odziedziczyła po zaborcach trzy różne systemy kolejowe. Różniły się nie tylko organizacją. Problemem były także odmienne przepisy, urządzenia, tabor i sposób zarządzania. Kolej musiała więc zrobić coś więcej niż przewozić pasażerów i towary.
PKP rozpoczęły działalność już w listopadzie 1918 roku, a w 1926 roku zostały formalnie zorganizowane jako przedsiębiorstwo działające według zasad handlowych.

Pamiątka wyprowadzenia kotła z dużej naprawy, 17 IV 1919 r. (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Kolej stała się jednym z symboli nowoczesnego państwa. Rozbudowywano infrastrukturę, inwestowano w nowe linie, a w latach 20. I 30. powstały wielkie projekty kolejowe, m.in. Magistrala Węglowa łącząca Śląsk z portem w Gdyni.
Sto lat później kolej nadal robi dokładnie to samo
Zmieniły się pociągi, prędkość i technologie. Zmieniły się granice, państwa i sposób podróżowania. Jedna rzecz pozostała jednak podobna: kolej nadal łączy ludzi i gospodarki. Dobrym przykładem jest współpraca Polski i Ukrainy.
Polskie Linie Kolejowe współpracują z ukraińską koleją – Ukrazaliznytsią – w zakresie zarządzania, eksploatacji i utrzymania infrastruktury oraz prowadzenia ruchu na przejściach granicznych. Dotyczy to m.in. połączeń przez Medykę – Mościska, Dorohusk – Jagodzin, Warszawę – Kijów czy Werchratę – Rawę Ruską.
To współdziałanie szczególnie mocno pokazało swoje znaczenie po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
W pierwszych miesiącach wojny polska kolej stała się jednym z najważniejszych elementów transportu osób uciekających z Ukrainy. Do 1 września 2022 roku ze stacji znajdujących się w pobliżu granicy z Ukrainą odprawiono ponad 1,65 mln pasażerów, a z Polski wyjechało ponad 5 tys. pociągów przewożących uchodźców do innych państw europejskich.

Obywatele Ukrainy wsiadają do specjalnego pociągu z Przemyśla do Warszawy (Fot. Pakkin Leung / CC BY 4.0.)
PKP Intercity informowało również, że do końca marca 2022 roku wydało obywatelom Ukrainy ponad milion bezpłatnych biletów.
Dziś współpraca ma także wymiar infrastrukturalny. W 2025 roku PKP Polskie Linie Kolejowe i Ukrzaliznytsia podpisały porozumienie ramowe dotyczące m.in. zapewnienia ciągłości i bezpieczeństwa ruchu przez granicę oraz wspólnego utrzymania i rozwoju infrastruktury.
A współpraca ta jest coraz bardziej widoczna dla zwykłego pasażera. W nowym rozkładzie uruchomiono dodatkowe połączenia między Polską a Ukrainą, a liczba kursów wzrosła z 10 do 13 par dzięki współpracy PKP Intercity z Ukrzaliznytsią.
Od odbudowy państwa do wspólnej Europy
Sto lat historii PKP to więc nie tylko opowieść o lokomotywach, dworcach i torach. To historia tego, jak kolej pomagała budować państwo, rozwijać gospodarkę, przewozić ludzi i towary, a w trudnych momentach – zapewniać możliwość przemieszczania się i niesienia pomocy.
W 1926 roku kolej miała pomóc połączyć ziemie odrodzonej Polski. Dziś polskie i ukraińskie koleje współpracują, aby sprawniej łączyć Polskę z Ukrainą i dalej z europejską siecią transportową.
Sto lat temu chodziło o połączenie Polski. Dziś coraz częściej chodzi o połączenie jej z europejskimi sąsiadami.
Tekst: Anna Semerowa
